Kolejny krok
Kilka tygodni temu udałem się na giełdę fotograficzną (zwaną dalej GF) w Stodole z zamiarem nabycia "wężyka" a w zasadzie kabelka do D200, który umozliwiłby mi wykonywanie zdjęć o czasach naświetlania przekraczających 30 sekund.
Wężyka oczywiście nie kupiłem, nabyłem go kilka dni później na allegro, kupiłem za to coś zupełnie innego. Flexareta VI, który od tamtej pory jest oficjalnie moim pierwszym, własnym aparatem średnioformatowym.
2 komentarze:
Flexaretowi gratulujemy Kil3ra ..pewnie kupiłeś u dziadka (p.Aleksandra) na I piętrze..
Oj już nie pamiętam nawet :)
Kupiłem za to drugiego w Pradze (tej czeskiej). Będę miał zamiast wymiennych dupek do b&w i koloru ;)
Prześlij komentarz