2008-08-04

Jasna trzydziestka

Jednak nie ma to jak standard i do tego jasny.
Przekonałem się o tym dobitnie na własnej skórze, o czym pisałem ostatnio. Teraz jakby na potwierdzenie tych słów klatka z zimowego spaceru z Żoną po Starówce.
Strasznie odpowiada mi plastyka tego obiektywu.

Brak komentarzy: